niedziela, 1 czerwca 2014

Kompot truskawkowo - rabarbarowy z miętą / Strawberry and rhubarb compote with mint


Lubicie kompot? Ja przez wiele lat go nie lubiłam i nie piłam. Kojarzył mi się ze słodkim ulepkiem, w którym pływają martwe owoce. Dopiero teraz odkrywam go na nowo. Od jakiegoś czasu zawsze mam dzbanuszek domowego kompotu w lodówce, zwłaszcza kiedy na dworze jest ciepło i słonecznie. Wtedy to idealna alternatywa dla wody, czy ukochanej cytrynowo-limonkowej lemoniady, od której latem jestem uzależniona. Do kompotu też powoli za bardzo się przyzwyczajam i ostrzegam, że Wam też to grozi. 

Do you like compote? Now I love it but I used to have mixed feelings some time ago. I always thought it was too sweet, tasteless and full of "dead" fruits. But now, after I had revamped the recipe I have rediscover it. I keep a jug full of fruity compote in the fridge, especially when it's hot and sunny outdoors. It's perfect alternative for water or my beloved lime and lemon lemonade. It's so good that you can quickly become addicted. 





Składniki scroll down to English version
przepis własny
400 g rabarbaru, pokrojonego na mniejsze kawałki
600 g truskawek
4 - 6 łyżek cukru
1,5 - 2 L wody
kilka listków świeżej mięty
kilka plasterków cytryny

1. Truskawki i rabarbar zalej wrzątkiem.
2. Dodaj cukier i gotuj aż owoce się rozgotują a kompot nabierze aromatu
3. Przecedź kompot
4. Schłodź kompot w temperaturze pokojowej 
5. Dodaj do kompotu porwane listki mięty i wstaw na lodówki na kilka godzin
6. Podawaj schłodzony z plasterkami cytryny

English version
Ingredients
my own recipe
400 g rhubarb, chopped into smaller pieces 
600 g of strawberries 
4 - 6 tablespoons of sugar
1,5 - 2 L water
few fresh mint leaves 
few slices of lemon

1. Place strawberries and rhubarb in a big pot and pour over boiling water. 
2. Add sugar and simmer on a low heat, until strawberries and rhubarb are overcooked 
3. Strain the compote 
4. Allow to cool at room temperature
5. Add roughly chopped mint and refrigerate for a couple of hours 
5. Serve chilled with slices of lemon 

40 komentarzy:

  1. Ooo! To coś dla mnie, zdecydowanie. Wspaniale się prezentuje i pewnie dobrze orzeźwia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wygląda świetnie, idealne na ciepłe dni:) na pewno dobrze zaspokaja pragnieniem:) Lubię właśnie takie kompoty zdecydowanie lepsze niż gotowe napoje ze sklepów pełne cukru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowy kompot lepszy od wszelkich kupnych specyfików :-)

      Usuń
  3. o tej porze roku kompot to obowiązkowa pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U'lala co za boski kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzbanek tego napoju poproszę. Może być z lodem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzban teletransportuje się do Ciebie :-)

      Usuń
  6. Ten kolor!
    Lubię kompot,ale nie każdy...
    Rabarbarowy tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam Amber na szklaneczkę tych rabarbarowych pyszności :-)

      Usuń
  7. kompot z rabarbaru, to stały punkt sezonu:) u mnie też:) z miętą smakuje cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za zdjęcie! Nie mogę oczu oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woooow, strasznie mi miło, że zdjęcia aż tak się podobają :-)

      Usuń
  9. Tak cudne kolory uchwyciłaś na zdjęciu, że chętnie napiłabym się takiego kompotu. Mimo, że nie piję kompotów (zdecydowanie wolę wodę) to już mam pragnienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to okazuje się, że moje zdjęcia mają moc przekonywania. Cieszę się i dziękuję :-)

      Usuń
  10. Uwielbiam kompoty z rabarbarem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Och,ale bym wypiła kompociku Twojego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dodatek mięty to super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kompocik to świetna sprawa! :D A do lemoniady polecam jeszcze dodać świeżego ogórka :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjęcia do mnie przemawiają :) Napiłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ma na co czekać. Pakuj się i wpadaj do skoraqa :-)

      Usuń
  15. Lubie kompoty od dziecka, takiego połączenia smakowego chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. łał! idealne! a ja robię się coraz bardziej głodna....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompot Cię nie uratuje przed głodem, ale trochę go przytłumi, więc wpadaj na szklaneczkę :-)

      Usuń
  17. Kompot też może być dziełem kulinarnym, co potwierdzasz zdjęciami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woooow, cieszę się, że zdjęcia aż tak się podobają :-D

      Usuń
  18. Boski, odświeżający kompocik. :) Poproszę o szklaneczkę tego napoju :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hah, te marwte owoce tez mnie zawsze przygnębiały :D

    OdpowiedzUsuń